Sowa we krwi


TEKSTY



NOWE!

Wszystko | 畝dnego wyboru | Zawsze | To jest jak muzyka | Walka | Czasami | Zmartwychwstanie


getto | koniec | wolny..? | pustka | martwy punkt | potrzebna | zapomniane wojny | system p這nie | uwierz | chwila | wstyd | nigdy


Wszystko

Kiedy przyjdzie czas, by pozbiera swoje my郵i
Czy zrealizowali鄉y sen, kt鏎y nam si kiedy wy郾i
I pomy郵e, zamykaj帷 oczy
Czy przeszli鄉y nasz drog, w zgodzie z samym sob

Dla nas, dla nich

Wszystko po to, by bez wstydu
Spojrze w oczy swoim dzieciom

G鏎a

畝dnego wyboru

畝dnego wyboru, 瘸dnej ucieczki
Gdy o nic nie pytasz, jeste bezpieczny
Od dawna uczeni na uwi瞛i jak psy
R鏏 teraz co m闚i, je郵i nie chcesz to gi!

Gdy jedni cierpi z g這du, inni choruj z nadmiaru
Czas si wreszcie obudzi z zab鎩czego koszmaru
Codzienna bezradno嗆 wk豉da kamie do r瘯i
Niewa積e 篡, czy zgin望 na kraw璠zi n璠zy

K豉mstwo za k豉mstwem bezustannie wk豉da
Spiker z wiadomo軼i najdoskonalsza w豉dza
安i皻a wy陰czno嗆 naprawd i legaln przemoc
Odbieraj wyb鏎, daj帷 w zamian niemoc

Oto ludzie bez 瘸dnej nadziei
Oto rodzice zbyt cz瘰to g這dnych dzieci
Wszystkie decyzje podj皻e za naszymi plecami
Jeste鄉y tylko cz窷ci w marketingowym planie

G鏎a

Zawsze

Zawsze 豉twiej ukra嗆
ζtwiej zniszczy ,zabi
ζtwiej zabra, wyci望
Gdy si nie da spali

To co dawno tu by這 przestaje by cenne
Teraz b璠zie nowe, betonowe i wielkie

Powoli umiera wyja這wiona ziemia
Stratowana na 鄉ier butami ludzkiego 豉knienia
Po鈍i璚eni chciwo軼i i na z這嗆 logice
Pozwalamy niszczy ostatnie dzikie 篡cie

G鏎a

To jest jak muzyka

Nie pytam was si wcale
I nie chc s逝cha rad
Sama o tym wiem najlepiej
Kto wrogiem jest, kim brat

To jest jak muzyka
Kt鏎a zapiera dech
Teraz ju wiem dok豉dnie
Czego od 篡cia chc
Nie b璠 ju was s逝cha
Ok豉ma, nie zdo豉cie te
Id , gdzie mam ochot
I robi to co chc

A to co ci庵le m闚isz
Za moimi plecami
Nic mnie nie obchodzi
I tak gardz tch鏎zami

Nie jestem tu przypadkiem
Wiem, co jest tutaj wa積e
Nie dam wam satysfakcji
I szybko nie upadn

Sko鎍zcie wreszcie bredzi
O tym, 瞠 幢e robi
Dzisiaj jestem pewna
疾 stoj po w豉軼iwej stronie

G鏎a

Walka

To nic, 瞠 w getrach, w krawacie
I w modnie skrojonym palcie
Ja chodz jak s璠zia, jak prorok
Po twardym, miejskim asfalcie

Gniewnymi oczyma burz
Teatry i parlamenty
Dyrekcje, redakcje, banki
Gdzie rz康zi bies przekl皻y

Oczyma bij dr庵iem
W szyby wspania造ch wystaw
Taranem krzyku druzgoc
Kr鏊estwo antychrysta

Pal si w moim wzroku
Miliardy waszych dolar闚
Popi馧 sypie si szary
Z pychy g逝pich sztandar闚

Wznosicie nowy babilon
A rz康zi planem budowy
Bies: bratob鎩ca , idiota
Stinnes tysi帷pudowy!

Wi璚 rozpalon niemoc
I usty fanatycznemi
Zmiatam , o 郵epcy nieszcz窷ni
Babilon z oblicza ziemi

G鏎a

Czasami

Gdy si codziennie budz
I nie wiem, co dalej
Rzeczywisto嗆 naciska
W bezrozumnym szale

Chcia豉bym dawa szcz窷cie
Tak jak daj krzywd
Okazywa mi這嗆
Niewypaczon wstydem
Chcia豉bym rozumie inno嗆
Bez 瘸dnego ale
Przesta wreszcie s逝cha
I 篡 po prostu razem

Jestem s璠zi i katem
Po鈔odku nico軼i
Swoich dzieci璚ych marze
Marze o wolno軼i
Wiem, 瞠 zawsze mog zrobi wi璚ej
Wiem r闚nie to czego m闚i nie chc
By zerwa wi瞛y te z samego 鈔odka g這wy
Kt鏎e zas豉niaj wszystkie skutki i powody

Powiedz mi, gdzie jest to miejsce
Jak dajesz sobie rad
Nie chc przesta my郵e
Nie chc przesta marzy

Czasami czuj, 瞠 鈍iat kr璚i si wok馧
疾 trac ostatni szans, by odnale潭 spok鎩

G鏎a

Zmartwychwstanie

Znale潭 nast瘼ny dzie, nast瘼n noc
Chc znowu poczu nasz wsp鏊n moc
Si喚, kt鏎a zerwie kajdany, obali rz康y
Pomo瞠 zrozumie i obudzi 酥i帷ych

Chc odkry zn闚 鈍iat, wi璚 wyci庵am r璚e
Poczu si wolna, znale潭 swoje miejsce
Czasem za bardzo wra磧iwi, czasem po prostu g逝pi
Nie pozwalamy sobie pom鏂, wolimy rozs康ek u酥i

Poczekaj nie odchod, us造sz me wo豉nie
Pami皻aj ja w to wierz, w nasze zmartwychwstanie

Odzyska kontrol, cho nad w豉snym 篡ciem
By by這 wreszcie Twoje i cho troch prawdziwe
G鏎a



"getto"

nie豉two przelama si
nie豉two przeskoczy dzien
nie豉two powstrzyma placz
nie豉two pogodzi, przelama
najprosciej nie widzie
najprosciej nie slysze
odrzuci marzenia
wyrzuci wspomnienia
uciec

zostawi s這nce, ptaki, wod i gwiazdy
nie mysle o innych, mysle o sobie
nie szuka wyjscia, pomocy
samemu przkroczy pr鏬 篡cia i smierci

G鏎a

"koniec"

to jeszcze nie koniec
jeszcze tu stoimy
wci捫 niepokonani
rozgrzeszeni z winy
kolejni odchodz
nas to nie obchodzi
naj豉twiej ignorowac

ni w豉snego 篡cia broni

nie chce tego s逝cha
nie m闚 to na nic
gdy codziennie chc sie wyrwa
z narzuconych przez nich granic
nie mam juz z逝dze
瞠 znajd tu szcze軼ie
lecz nie mog zapomnie
o tym co jest najwazniejsze

G鏎a

"wolny..?"

tutaj !
teraz !
wolny - 瞠by by glodnym
wolny - 瞠by by bezdomnym
wolny - 瞠by nie mie pracy
lub harowa by bogaty sie bogaci

kapitalizm zabija

wolny - 瞠by wiecej konsumowa
wolny - by nie przesta k豉mstw kupowa
wolny - by byc czesci tej maszyny
kt鏎a okrada, nie ponosz帷 winy

zabijaj - by nie by zabijanym
okradaj - by nie by okradanym
oszukuj - by nie by oszukanym
oto prawo, oto kapitalizm

G鏎a

"pustka"

pustka, samotno嗆, niewiedza i strach
zepsute my郵i kr捫a wok馧 jednego
sam wsr鏚 milion闚 wykl皻y przez tych kt鏎ych kocha貫

krok w prz鏚, czy krok w ty
zacisn望 pie軼i, m軼i si
krok w prz鏚, czy krok w ty
zamkn望 oczy, przemilcze.. wszystko i nic

b喚dy z przesz這軼i ci捫 nad tob wci捫 brudny splamiony 透ami
choc s這鎍e codzie wschodzi, panuje ciemno嗆
smutek i 瘸l

udajesz przed sob 瞠 nic si nie sta這
pr鏏ujesz walczy z w豉snym sumieniem
t逝macz si tobie
t逝macz si sobie
przepraszam i b豉gam

G鏎a

"martwy punkt"

na linii startowej ustaw si
wielki wyscig rozpocz掖 bieg
wielki wyscig, w kt鏎ym ty
gra b璠ziesz jedn z gl闚nych r鏊

nie mo瞠 by gorzej

kt鏀 wylewa fundament
nie z mego potu, nie z mojej krwi
pod miejsce, w kt鏎ym jeszcze dzi
po o鄉iu godzinach opadn z si

martwy punkt - wybieraj mie czy by
martwy punkt - kt鏎 drog i嗆
martwy punkt - w豉sny rozum masz
martwy punkt - wybieraj sam

przepustka do marze czy stracony czas
kiedy osi庵niesz ten wymarzony stan
gdy ci篹ar bogactwa z豉mie tw鎩 kark
zobaczysz ze przebyty czas nie by tego wart

G鏎a

"potrzebna"

tyle lat, a nic si nie zmienia
potrzebna tylko
do sprz徠ania i rodzenia
ta sama si豉 kt鏎a podpala豉 stosy
dzi tworzy rzeczywisto嗆
legalizuj帷 ucisk

podw鎩ny wysi貫k - w domu i w pracy
oto wyzwolenie - patriarchat, kapitalizm

pozwala kupi milo嗆 w hotelu lub na telefon
zmusza by odda wszystko lub zaplaci smierci
z bratem zyskiem i z synem m篹czyzn
pozwala rz康zi marchewk i blizn

w imieniu tradycji i obliczu prawa
podw鎩ny wyzysk to krwawi帷a rana

G鏎a

"zapomniane wojny"

brutalne egzekucje
gdzie na ko鎍u 鈍iata
z drugiej strony ziemi
albo tu za 軼ian
w samym centrum miasta
lub w dziewiczych g鏎ach
bestialsko na ulicy
lub w wi瞛iennych murach

zapomniane wojny
holokaust niepokornych
nadzieja mordowana
idea sprawiedliwo璚i
juz dawno zapomniana

czasem bardzo chcia(a)bym
aby moje slowa
obudzily nasze mysli o zapomnianych wojnach

G鏎a

"system p這nie"

ten system ju p這nie
podk豉daj ogie
ten system juz p這nie
podk豉dam ogie

sp鎩rz rzeczywisto嗆
gdzie nie liczy si nic
co ma jak捷 wartosc
chyba ze jest to zysk
dzi nie masz wyj軼ia
jeden cel juz znasz
gdy mu nie ulegniesz
napluj tobie w twarz

to nie machina jest mocna
tylko my jestesmy s豉bi
gdy nie spr鏏ujemy
juz jestesmy przegrani
wszystko zale篡 ode mnie
lecz nic nie zrobi tu sam
chcia豚ym by ka盥y mia
wiecej szcze軼ia ni ran

by ka盥a istota
kt鏎a d豉wi dzi strach
mog豉 sie wyrwac z opresji
i 篡 wed逝g swych praw

to nasz brak sprzeciwu
i brak solidarno軼i
traktuj jako przyzwolenie
dla swych niegodziwo軼i
ten uk豉d jest chory
fundamenty zacz窸y juz gni
mo瞠my pom鏂 mu upa嗆
gdy nauczymy sie 篡

to trwa juz zbyt d逝go
mam nadzieje ze to koniec
pocz徠ek jest bliski
ten system juz p這nie

ten system juz p這nie
podk豉daj ogie
ten system juz p這nie
podk豉dam ogie

G鏎a

"uwierz"

wolno嗆 dla ludzi
granice dla zysku
globalny sprzeciw
wobec globalnego wyzysku

uwierz juz dzi
ze jeste lepszy od niego
najpro軼iej nie wiedzie
nie wa積e dlaczego
瞠 jego nacja gorsza
twa na samym szczycie
chc 瞠by tak my郵a
przez cale 篡cie

europa jest wolna
ale nie dla wszystkich
problemy sa ju tutaj
nawet bli瞠j ni my郵isz
granice dziel ludzi
nie obejmuj帷 pieni璠zy
bogatym 豉twiej okrada
tych co 篡ja w n璠zy

trudniej kaza kocha
豉twiej nienawidzie
wiedz o tym dobrze
ci co rz康z naszym 篡ciem

kolejna kurtyna na wschodzie
teraz jest bardziej subtelna
dzieli tak jak stara
i jest tak samo niepotrzebna
dzielenie na rasy i nacje
w historii jest i by這
nie mo瞠my pozwala
by to tak samo sie ko鎍zy這

G鏎a

"chwila"

wygodne 篡cie
odbiera wol walki
bez 郵adu buntu
przemyka codzienno嗆
nie spogladaj w przeszlo嗆
przecie tam nic nie ma
za cen uleglo軼i
pozby貫 sie sumienia

nienawi嗆 w oczach
zacisni皻e z瑿y
pi瘰ci w pogotowiu
bro w zasiegu r瘯i
czekasz na chwil
gdy s這wa sie skoncz
nadziej sie spelni
a 鈍iat stanie wiosn

G鏎a

"wstyd"

nie mam ju z逝dze
瞠 zdo豉m co zmieni
lecz ci庵le b璠 was karmi
moimi atakami

za te wszystkie poranione cia豉
za te wszystkie krwawi帷e rany

do嗆 s堯w
do嗆 pr鏀b

apokalipsa jest nieunikniona
krople deszczu nie zmyj slad闚 krwi
wiatr niesie zapowied upadku babilonu

czasem wstydz si 瞠 jestem cz這wiekiem

G鏎a

"nigdy"

nigdy nie zdo豉cie ukry
zbrodni na s豉bych i g這dnych
pobitch pa豉mi prewencji
zniszczonych przez szar rzeczywisto嗆

gumowe kule i gaz

kolejny raz- pokonamy swe l瘯i
kolejny raz- podniesiemy swe pi窷ci
kolejny raz- staniemy twarz w twarz
kolejny raz- pokonamy czas

nie b璠zie pokoju
bez sprawiedliwo軼i
kordony waszych s逝g
nie stlumi naszej z這軼i

@ 2004 @
O Stronie | Administracja

Warning: mysql_connect(): No such file or directory in /home/ftpslowawekrwi/slowawekrwi.band.pl/admin/stat/source.php on line 264

Warning: mysql_query(): No such file or directory in /home/ftpslowawekrwi/slowawekrwi.band.pl/admin/stat/source.php on line 266

Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /home/ftpslowawekrwi/slowawekrwi.band.pl/admin/stat/source.php on line 266